Moja kolekcja
W dzieciństwie zbierałem etykiety z butelek po napojach, puszki po piwie,
pudełka od papierosów i inne kolorowe produkty, które pojawiły się w sklepach po
1989 roku. Gdy nieco podrosłem część eksponatów rozdałem, inne wyrzuciłem.
Od kilku lat temu zbieram coś innego -
kalendarzyki kieszonkowe (zwane też listkowymi). Niegdyś jeździłem nawet na targi i
biegałem między stoiskami, by zdobyć coś nowego. Niestety, ostatnio jakoś mniej
kalendarzy można tam zdobyć. Modne stały się długopisy, zapalniczki cukierki czy
smycze reklamujące firmę. Dziś na powiększanie zbiorów poświęcam nieco mniej
czasu, co nie oznacza, że w ogóle przestałem się tym zajmować.
Kolejne kalendarzyki przybywają raczej okazjonalnie. To zabiorę ze sklepu, to
przyniesie ktoś ze znajomych. Uzbierało się ich już na tyle dużo (ciągle nie
mogę ich zliczyć wszystkich), że można się wreszcie nimi pochwalić. Postaram się
przedstawić tutaj możliwie wiele kalendarzyków z mojej kolekcji.